Kazanie ks. Zygmunta Goliana o wychowaniu rodzicielskim (trzecie, o dobrym przykładzie)

[Kazanie pierwsze, ogólne]

[Kazanie drugie, o karności]

Jak ważne w wychowaniu jest dawanie dobrego przykładu wydaje się, że nie trzeba tłumaczyć. Tłumaczyć może i nie trzeba, ale przypominać trzeba często, i to bardzo często. To czyni ks. Zygmunt Golian w trzecim kazaniu o wychowaniu dzieci. Doniosłe znaczenie dobrego przykładu (rodziców) i czynów idących w parze ze słowami wyraźne jest zwłaszcza w wychowaniu dzieci. Czytaj dalej

O. Józef Chiaudano T. J., „Dziennikarstwo Katolickie” (pochwała Papieża, wstęp, rozmowa pierwsza)

Po recenzji broszurki o. Chiaudano pt. „Dziennikarstwo Katolickie” czas na jego treść, której tłumaczenie pojawiło się w „Myśli Katolickiej” (rok IV [1911], nry 9-25), poprzedzone listami pochwalnymi Stolicy Apostolskiej. W oddanym do druku wydaniu włoskim te listy umieszczone były w Dodatku na końcu książki. Czytaj dalej

O. Józef Chiaudano T.J.: „Dziennikarstwo katolickie” (recenzja)

Niejednokrotnie już pisaliśmy, czym ma być prasa integralnie katolicka, głównie opierając się na artykułach z „Myśli Katolickiej”, a także podając przykłady artykułów z początkowego okresu rewolucji posoborowej (np. „Il tempo di Roma” czy „Vigilia Romana”). Od dawna jednak prasa mniej lub bardziej katolicka uprawiała różne flirciki z błędami nowożytnymi, pomniejszając błędy i zło, zwłaszcza ustępując przed liberałami i moderantami różnych odcieni. Ponad sto lat temu ganiła to prasa szczerze katolicka. Trudno się zatem dziwić, że dziś jest jeszcze gorzej, skoro ludzie nie są wychowywani już nawet nie tylko w wierze, ale w ogóle. Liberalizm wśród katolików jest powszechny, a jego podstawą ustępliwość i zniewieściałość społeczna, o której mówi autor artykułu „Na czem polega prawdziwy pokój?” („Myśl Katolicka”, rok V [1912], nr 21, ss. 162-163). Czytaj dalej

Na czem polega prawdziwy pokój?

Już od ponad wieku ze strony międzynarodowych organizacji płyną wezwania do budowania światowego pokoju opartego na zasadach humanizmu i wolności religijnej. Po śmierci Piusa XII, wraz z wyborem modernisty Jana XXIII, organizacje pokroju ONZ zaczęły zyskiwać coraz bardziej otwarte poparcie ze strony Watykanu i po kilku latach stało się jasne, że odstępcza hierarchia wyrzekła się dążenia do prawdziwego pokoju zbudowanego na panowaniu Chrystusa Króla. O tej nowej koncepcji pokoju przypomina co roku ustanowiony przez Pawła VI „Światowy Dzień Pokoju”. Czytaj dalej

Przesłanie Wojtyły na „Światowy Dzień Pokoju” w 1992 r.

Princeps pacis, Książę pokoju, „Kamień, który odrzucili budujący” (Ps. CXVII, 22) nowy światowy pokój (fragment obrazu Giotta, Boże Narodzenie, ok. 1303-1305, kaplica Scrovegnich w Padwie)

W drugiej Mszy na Boże Narodzenie Kościół śpiewa (w Introicie): Lux fulgebit hodie super nos: quia natus est nobis Dominus et vocabitur… Princeps pacis, Księciem pokoju zwany będzie ten, który się nam narodził. Tylko na Nim oprzeć można prawdziwy pokój.

Natomiast rok w rok 1 stycznia moderniści wzywają do pokoju opartego na fałszywych zasadach ekumenizmu i u mało kogo wzbudza to choćby zaniepokojenie. Przeto prawie wszystkie środowiska zwące się dziś katolickimi, włącznie z wieloma „tradycjonalistycznymi” przyjęły zasady ekumenizmu za swoje. Czy można sobie bowiem wyobrazić „marsze w obronie życia”, które zrzeszają katolików, protestantów i innych „ludzi dobrej woli” w czasach, gdy katolicy przejęci zasadami ewangelii unikali wszelkich tego rodzaju spotkań? Gdy duchowni przestrzegali przed tego rodzaju zgromadzeniami? Czytaj dalej

Od Redakcji (styczeń 2019)

Nowa „Myśl Katolicka” powstała aby zapełnić poważną lukę w polskim sedewakantystycznym Internecie: braku strony poważnej, która byłaby nie tylko zbiorem tekstów, „biblioteką ‘58”, czy mieszanką różnych rewolucji wraz z szeroko pojętym „tradycjonalizmem” a nawet osobliwie rozumianym katolicyzmem. Naszym celem, od początku, było: „odrodzenie myśli katolickiej wśród rodaków naszych”, nie tylko poprzez wykładanie prawdy, ale także jej bronienie, wyprowadzanie z błędu[1], a także i przede wszystkim przez pobudzenie do myślenia i działania po prostu po katolicku. To przyświecało pierwotnemu pismu o tej nazwie, które jest dla nas wzorem zarówno w doktrynie, jak i w postawie. Czytaj dalej